Zamknij

13:35, 30.04.2020

- Mnie też z trudem się na to patrzyło... - mówi prezes PK Małgorzata Oller. W piątek otrzymała zgłoszenie, że ścieki z kanalizacji wylały do Kiczy na ul. Bydgoskiej, w okolicy młyna. Zgłaszający odezwał się także do "Tygodnika". - Jako ichtiolog z wykształcenia jestem przekonany, że wszelkie organizmy wodne zostały skutecznie zatrute, a ekosystem będzie odczuwał negatywne zmiany przez długi czas - komentuje mężczyzna. 

REKLAMA
Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres: piotr@tygodnik.pl
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz